Szybki kontakt: +48 58 692 04 57 sprzedaz@entra.pl

Własny dom to nie lada przeżycie dla wielu par i rodzin. Mając go w perspektywie, każdy chciałby wprowadzić się do niego jak najszybciej. Jednak na budowie wszystko powinno mieć swoją odpowiednią kolejność. Dlatego dziś odpowiemy wam na pytanie, kiedy najlepiej zamontować drzwi wewnętrzne i zewnętrzne?

Drzwi wewnętrzne

Jeszcze w stanie surowym domu należy określić wielkość otworów na drzwi. Pamiętajcie, że powinny być około 3-4 centymetry szersze od ościeżnic. Jednak sam montaż należy pozostawić na czas, kiedy większość prac wykończeniowych będzie już skończona. Chodzi tu przede wszystkim o położenie podłóg, otynkowanie i malowanie. Kiedy te etapy będą za nami, można osadzić ościeżnice. W zależności od preferencji przyszłych mieszkańców mogą to być ościeżnice regulowane, stałe lub ukryte.

W przypadku ościeżnicy ukrytej postępuje się nieco inaczej. Najlepiej jest ją zamontować na etapie developerskim domu, czyli takim, w którym ściany są przygotowane do malowania, na podłogi można kłaść panele, a otwór drzwiowy jest idealnie wyrównany. Ościeżnica ukryta wymaga bowiem zrobienia wrębów w otworze drzwiowym. Lepiej jest więc je wykonać, zanim zabierzemy się za inne prace wykończeniowe.

Bez względu na to, jaką ościeżnicę wybierzemy, przed zakupem i montażem drzwi warto pamiętać o określeniu poziomu podłogi, by później nie okazało się, że trzeba będzie skracać długość skrzydła.

Drzwi zewnętrzne

To będzie wizytówka domu. Wato więc wybrać drzwi stylowe i elegancie, oraz zamontować je jak najpóźniej, by w trakcie robót nie uległy zniszczeniu. Do tego czasu można wstawić drzwi prowizoryczne, których nie będzie nam szkoda, gdy ulegną zabrudzeniu lub uszkodzeniu.

Jeśli większość prac wokół wejścia została zakończona, jest to doskonały moment na osadzenie drzwi zewnętrznych. Warto je jeszcze do czasu ostatecznego końca zabezpieczyć folią.

Szczególnej uwagi wymagają drzwi drewniane, które należy montować po wykonaniu wszelkich prac mokrych oraz robić to z bardzo dużą precyzją, by ustrzec się przed pojawieniem tzw. mostków termicznych.