Szybki kontakt: +48 58 692 04 57 sprzedaz@entra.pl

Mniej znaczy więcej – oto modna reguła, w ostatnich latach także w świecie urządzania wnętrz. Choć wnętrze urządzone w stylu minimalistycznym może wydawać się surowe, a przez to nieprzyjazne, tak naprawdę jest po prostu oszczędne w formie. Ma też mnóstwo zalet. Przede wszystkim nie przytłacza nadmiarem przedmiotów, kolorów, form i kształtów. Pozwala się skupić i wyciszyć. Jak urządzić współczesne mieszkanie w stylu minimalistycznym?

Źródeł minimalizmu można poszukiwać w Japonii. Styl wykształcił się w drugiej połowie XX wieku, a zainspirowany był głównie filozofią zen, której podstawą są porządek oraz spokój. Miłośnicy tego stylu określają go mianem pełnego ładu, prostoty i elegancji.

We wnętrzu minimalistycznym dominują formy geometryczne, nie ma tu łuków i łagodnych załamań. Spośród głównych kolorów należy wymienić jasne, jednolite barwy: biel, beże, szarości, rozbielone pastele. Nie oznacza to jednak, że we wnętrzu minimalistycznym nie ma bardziej wyrazistych kolorów. Bardziej odważni mogą postawić na czarno-białe aranżacje – wyraziste, a przy tym bardzo klasyczne i proste.

W stylu minimalistycznym najefektowniej prezentują się wnętrza przestronne. Z drugiej strony duży dom jest tu sporym wyzwaniem, bo im większe wnętrze, tym łatwiej o efekt pustki. Z drugiej strony taki styl jest też dobrym sposobem na małe wnętrze. Proste formy, jasne kolory i minimum ozdób sprawiają, że nie wydaje się ono tak ciasne. Jest świeże, nie przytłacza ani niewielkimi rozmiarami, ani nadmiarem przedmiotów i bibelotów.

Minimalizm preferuje matowe powierzchnie. Na podłogach powinny znaleźć się panele podłogowe albo jednobarwne kafle bez zdobień. W aranżacji warto użyć sporo klasycznego drewna, które ociepla nieco sterylny wygląd minimalistycznego wnętrza. Jeśli chodzi o meble – muszą się wyróżniać na tle ścian. Jeśli więc tło pokoi jest jasne, meble powinny być w kontrastującym kolorze – wiśniowym, nawet czarnym (np. kanapa). Mebli samych w sobie nie ma tu wiele, więc wyraziste kolory są tu wręcz wskazane.

Duże pole manewru mamy w przypadku drzwi. Wybieramy przede wszystkim proste, jednolite formy. Drzwi wewnętrzne powinny być pełne lub np. z matowym szkłem o geometrycznej formie. Idealnym pomysłem są drzwi ukryte, które wraz z całą ścianą tworzą jednolitą powierzchnię i są prawie niezauważalne. Zwłaszcza, jeśli pokryjemy je takim samym materiałem (farbą, tynkiem strukturalnym, tapetą), co całą ścianę.

A co z ozdobami? Czy są całkowicie zabronione? Jasne, że nie! Ale powinno być ich niewiele, powinny mieć proste, kształty i jednolite barwy. Czyli spełniać podstawowe zasady minimalizmu. Warto wybrać np. wysokie, smukłe wazony o kształtach brył, lampy stojące i obrazy z abstrakcją bądź geometryczną kompozycją.