Szybki kontakt: +48 58 692 04 57 sprzedaz@entra.pl

Mówi się, że wystrój wnętrza świadczy o charakterze mieszkającej w nim osoby. We wnętrzach odbijają się upodobania domowników, ich styl i tempo życia. Bardzo obrazowym wyznacznikiem w tej kwestii jest kuchnia. Z pozoru zwykłe, niezbędne w domu pomieszczenie, a jednak to, w jakim stopniu odgrodzone jest od reszty domu, mówi nam sporo o jego właścicielach. Kto i dlaczego wybiera kuchnię otwartą na salon, a kto urządza ją w osobnym pomieszczeniu?

Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Kuchnię otwartą wybierają zwykle osoby, których mieszkanie jest dość małe, ciasne czy nieustawne. Usunięcie drzwi i ścian dodaje przestrzeni i niejednokrotnie pozwala zwiększyć możliwości aranżacji tego pomieszczenia. Na granicy między kuchnią a pokojem można postawić np. nieduży jadalniany stół, który zgrabnie oddzieli przestrzeń kuchenną od wypoczynkowej.

Kuchnię otwartą wybierają też osoby, które gotowanie traktują jako pasję i rozrywkę. Ten, kto lubi poświęcać temu czas, podczas przyrządzania posiłków nie chce izolować się od reszty domu. Mało tego – osoby takie chętnie zapraszają do swojego domu znajomych na wspólne gotowanie.

Dzięki otwartej kuchni można łączyć gotowanie np. z oglądaniem filmów albo… doglądaniem dzieci bawiących się w salonie. Taka kuchnia staje się centrum domu – można w niej i porozmawiać, i wspólnie odrobić lekcje, a na koniec zjeść kolację. Taka kuchnia pełni dla rodziny rolę integrującą.

Niestety, kuchnia otwarta ma też swoje minusy. Brak drzwi i ścian sprawia, że zapachy gotowanych potraw rozprzestrzeniają się po całym domu. Bywa to kłopotliwe – ubrania (np. okrycia wierzchnie wiszące w przedpokoju) z łatwością wyłapują i kumulują w sobie wszelkie zapachy.

Otwarta kuchnia nie jest dobrym rozwiązaniem dla… bałaganiarzy. Gotowanie ma to do siebie, że zwykle trudno w jego trakcie utrzymać porządek na szafkach i stole. Czasem dobrze jest ukryć kuchenny bałagan za drzwiami, zwłaszcza, gdy goście odwiedzają nas niespodziewanie albo gdy gotowaliśmy do ostatniej chwili przed spotkaniem.

Kolejny problem – dźwięki. W kuchni pracują różnorodne sprzęty, od zmywarki, przez ekspres, po robot kuchenny. Mogą one przeszkadzać osobom w salonie, np. uczącym się czy oglądającym telewizję dzieciom.
Kuchnia w połączeniu z salonem wymaga ponadto dobrego wyczucia smaku. Chodzi o stylistyczne zgranie tych pomieszczeń, tak, by tworzyły spójną całość. A przecież bywa tak, że w salonie podoba nam się zupełnie inny styl wystroju niż w kuchni. Nie możemy pozwolić sobie na odmienne koncepcje aranżacyjne w tych pomieszczeniach, jeśli nie odgradzają ich ściana i drzwi.